Wierszyki miłosne 25 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Piątek, 24 Październik 2008 16:35

Róże, bławatki ja zrywam
te kwiatki bukiet wygląda skromnie
lecz niech pachnie ci o mnie i o mojej
miłości która wygląda bardzo zalotnie


Z kranu plynie woda z nut płynie
muzyka z serca płynie miłość
która tak szybko przedemną umyka

Radość i cierpienie przyjażń
i zapomnienie miłości
prawdziwej dla ciebie Kasiu nie zamienie

 

Gwiazdy są piękne bo świecą
na niebie róże są pękne bo dla ciebie
milość jest piękna
piękna bo dla ciebie.


Kocham Cię kochanie... i nigdy nie przestanę...
bo Ty jesteś moim życiem...
którego pożądam skrycie...

Kochanie... nie wyobrażam sobie innych dłoni, które mogły by mnie
dotykać... ust, które mogły by mnie całować... oczu do których mogła
bym wzdychać... kogoś innego, bo tylko przy Tobie mój świat potrafi
wirować... Bo z miłości zbudowaliśmy cały nasz świat... lecz gdy
przestaniesz mnie kochać... możesz go zrujnować... ale wierze, że
obdarowujesz mnie miłością... która jest dla mnie życiową
radością...

 

Mogę zostać jeśli tylko chcesz,
Ale powiedz, że potrzebujesz mnie,
Żebym został z Tobą tu i teraz,
Bo beze mnie nie możesz się pozbierać,
Mogę powstać, miłość mnie prostuje,
Dajesz siłę, która Nas buduje,
Łatwiej wierzyć, jeśli wciąż utwierdzasz,
Że nie zniknę z Twego Serca,
Mogę marznąć, kiedy wiem ,że wrócisz,
Bo ogrzejesz mnie, Mocno tak przytulisz,
Będziesz zawsze, przy mnie, Marzę o tym
Twoje ciepło wypala wszelkie kłopoty,
Mogę zasnąć, jeśli zaśniesz obok,
Słodka noc, odpływam razem z Tobą,
Piękna chwila, którą docenia każdy,
Kto w objęciach żegna białe gwiazdy...

 

Dla mych rąk jesteś Pierwsza,
Dla mych oczu Najśliczniejsza,
Dla mych myśli Najważniejsza,
Dla mych ust Najsłodsza,
Dla mych snów Wyśniona,
Dla mego serca Jedyna,
Kocham Cię .....


Miś polarny potrzebuje zimna i lodu,
Mis brunatny ciepła i miodu!
Miś marzyciel gwizd na niebie,
A ja mój Misiu potrzebuje Ciebie:)

 

Chciałabym Ci dać wiosenne zorze,
szkatułkę szczęścia, wiatru śpiew,
majowy księżyc, groźne morze,
zimą słowików śpiew.
Chciałabym Ci dać świat Twoich marzeń,
jak kwiatów polnych błękit snów,
i moje serce przyjmij w darze,
w miłości, której brak mi już słów...


Kocham Cię, lecz to nie wystarczy!
Musze zdobyć sie na siłę aby móc przenosić góry!
Dowodem miłości nie jest sama miłość,
Tylko czyny które napełniają ją żarem,
Me serce jest rozpalone, ale musze rozgrzać też twe!
Gdy w końcu rozpalę żar w twym sercu,
To nie pozwolę zgasnąć mu już nigdy!
Nie pozwolę aby me słowo było puste,
Już nigdy nie będzie ostatniej szansy,
Twa miłość doda mi sił! A me słowo stanie sie czynem!
Kocham cię truskaweczko!
I nie stracę cie przez własną głupotę!
Pozwól że udowodnię jak bardzo Cie Kocham...